Archive for the ‘Stres’ Category

Łysienie plackowate a stres

wtorek, Lipiec 6th, 2010

Łysienie plackowate nie bez powodu uważane jest obecnie za jedną z najpoważniejszych chorób skóry. Osoby zmagające się z nim nie mogą mieć pewności, że schorzenie to jest uleczalne, prawdziwym problemem okazują się zaś nawroty choroby, do których dochodzi nawet mimo troskliwej opieki, jaką pacjent otacza skórę głowy. Pacjenci świetnie zdają sobie sprawę z tego, że w walce z łysieniem plackowatym sami są bezradni, niekiedy okazuje się jednak, że nawet wsparcie, jakie uzyskują od lekarzy nie jest wystarczające. Ci ostatni pracują dziś zresztą nie tylko nad skutecznymi terapiami zapobiegającymi łysieniu tego typu i walczącymi z jego objawami, ale i nad ustaleniem wszystkich jego przyczyn. Już od jakiegoś czasu możemy przecież usłyszeć o tym, że za łysienie plackowate odpowiada nie tylko układ odpornościowy naszego organizmu, ale i jego kondycja psychiczna, przedmiotem szczególnie starannych zagadnień jest więc związek, jaki mają z sobą łysienie plackowate i stres.

Czy można łysieć ze stresu?

Lekarze zajmujący się łysieniem plackowatym dość szybko wskazali na immunologiczne tło tego schorzenia. Pewna grupa specjalistów od dawna forsowała jednak tezę, zgodnie z którą niemały wypływ na wypadanie włosów miał również stres. Badania naukowe przez długi czas nie dawały jednoznacznej odpowiedzi na pytanie o to, czy nerwica, stan napięcia lub uraz psychiczny może być przyczyną łysienia plackowatego, nawet przeciwnicy tej tezy nie mogli jednak twierdzić, że dysponują dowodami całkowicie wykluczającymi wspomnianą zależność. Co ciekawe, przeciwko stresowi, jako przyczynie utraty włosów opowiadali się również pacjenci. Gwałtowny przebieg choroby sprawiał, że stanowiła ona dla nich nie lada wyzwanie, chorzy nie chcieli jednak zaakceptować tego, że łysieją na skutek nieuregulowanych problemów z własną psychiką. Do dziś nie mamy absolutnej pewności, co do tego, że nerwica może doprowadzić do łysienia plackowatego, dermatolodzy są jednak dalecy od wykluczania takiej ewentualności. Nawet jeśli za słuszną uznamy tezę, zgodnie z którą stres sam w sobie nie może wywołać łysienia plackowatego nie możemy wykluczyć tego, że jest on w stanie doprowadzić do nasilenia się objawów oraz do nawrotów choroby.

Leczenie łysienia plackowatego spowodowanego stresem

Jednym z największych problemów, z jakim borykają się lekarze, do których zgłaszają się pacjenci z pierwszymi objawami łysienia plackowatego, jest brak testu lub badania pozwalającego na jednoznaczne określenie przyczyny tego schorzenia. Prawidłowa diagnoza choroby możliwa jest wyłącznie dzięki wywiadowi z pacjentem, w czasie jego trwania lekarz próbuje więc odkryć, czy za łysienie odpowiadają wyłącznie problemy immunologiczne organizmu. Łysienie plackowate będące wynikiem długotrwałego stresu lub urazu psychicznego jest w pełni uleczalne, a pacjenci, którzy otrzymują taką diagnozę nie muszą przyjmować jej jak wyroku. Lekarze najczęściej odwołują się do terapii łączonych, które polegają na naświetlaniu miejsc zaatakowanych przez chorobę i doustnym podawaniu leków choremu, często proces walki z chorobą jest jednak utrudniony, jeżeli wysiłki dermatologa nie są wspierane przez specjalistę zawodowo zajmującego się ludzką psychologią. W każdym przypadku leczenie ma zresztą indywidualny charakter, a o jego skuteczności można mówić jedynie wówczas, gdy lekarzowi uda się ustalić rzeczywiste źródło problemu.

Problemy z napięciem psychicznym podczas choroby

Nawet jeśli u źródeł łysienia plackowatego leżą czynniki inne niż stres, nie da się zaprzeczyć temu, że sama choroba może w znaczący sposób zmniejszyć naszą odporność psychiczną. Ogromnym problemem osób zmagających się z łysieniem tego typu jest to, że choroba rozwija się bardzo szybko, a jej skutki wyjątkowo trudno ukryć przed otoczeniem. Stosunkowo dobrze z problemem tym radzą sobie panowie, którzy już od dziesięcioleci mówią o tym, aby zerwać z łysieniem postrzeganym jako tabu. Nieco mniej komfortowa jest sytuacja kobiet, łysienie plackowate przyczynia się bowiem do tego, że ich wygląd zmienia się na gorsze. Włosy są wyjątkowo ważnym elementem kobiecego wizerunku, ich wypadanie nie jest zatem powodem do dumy. Lekarze zgadzają się z tym, że pacjentki podłamane widocznymi przejawami łysienia plackowatego dochodzą do zdrowia woniej niż te, które nie tracą wiary w siebie, zgadzają się jednak z tym, że nie ma skutecznej metody pomocy udzielanej w takim przypadku. To pacjent i jego otoczenie muszą wypracować swoją metodę walki ze stresem jako czynnikiem towarzyszącym leczeniu łysienia plackowatego, a doświadczenia chorych podpowiadają, że w każdym wypadku skuteczne są nieco inne rozwiązania.

Ile winy jest w stresie?

Medycyna nie znalazła jeszcze argumentów, które potwierdziłyby pełną odpowiedzialność stresu i napięcia nerwowego za łysienie plackowate, nie da się jednak zaprzeczyć temu, że zależność taka wcale nie została wykluczona. Eliminacja sytuacji stresogennych z naszego życia nie jest oczywiście możliwa, w trosce o własne zdrowie powinniśmy jednak starać się, aby ich natężenie nigdy nie przekraczało pewnej normy.

5,0 k

Stres a włosy

poniedziałek, Czerwiec 22nd, 2009

Przyczyn utraty włosów jest tak dużo jak piasku na pustyni. Niewielu z nas wie jednak, że powodem wypadania włosów może być najzwyklejszy w świecie stres. Mimo, że często korzysta się ze sformułowania „ja z tego stresu kiedyś wyłysieję”, to chyba nie do końca bierze się jego treść na poważnie. A to niewątpliwy błąd…

Stres bowiem powoduje wydzielanie hormonu o nazwie prolaktyna, której wysokie stężenie może osłabiać włosy i prowadzić do ich wypadania. Aby tak się stało trzeba faktycznie bardzo dużo codziennego stresu, ale wiadomo, że w dzisiejszych czasach o takie sytuacje nie jest trudno. Innym sposobem na utratę włosów, a co związane jest ze stresem, jest notoryczne drapanie się po głowie czy wyrywanie sobie włosów. Bywa, że stres czy złość są tak wielkie, że człowiek z całej siły chwyta się za czuprynę i ciągnie za włosy – tylko pozornie nie jest to niebezpieczne. Tak naprawdę wiele włosów zostaje wyrwanych wraz z korzeniami, co później uniemożliwia ich odrośnięcie.

Stres ma duży wpływa na człowieka, także w sferze włosów. Jaka jest więc rada? oczywiście, by stresować się jak najmniej, choć oczywiście to trudne do realizacje. To chociaż nie wyrywajmy sobie włosów i w ogóle trzymajmy ręce z dala od głowy – wtedy będą one dużo bardziej bezpieczne.